Styl vintage wielkimi krokami wkracza do świata mody. Inspiracje trendami sprzed lat pojawiają się w kolekcjach znanych projektantów ubrań, dodatków i biżuterii. Elementy vintage doskonale widoczne są również w aranżacji wnętrz. Kolejną branżą, która pełnymi garściami czerpie z hitów pierwszej połowy XX wieku jest przemysł perfumeryjny. Na rynku pojawiają się nie tylko perfumy inspirowane kultowymi zapachami, ale i oryginały. Na naszych toaletkach już od lat karierę robią prawdziwe klasyki, które w kolejnych dziesięcioleciach uchodzą za wyznacznik elegancji, luksusu i dobrego gustu.

Czym są zapachy vintage?

Wystarczy przejrzeć oferty największych perfumerii, aby zauważyć, że wiele zapachów już od lat nie schodzi z półek, posiada swoje wierne użytkowniczki i wciąż zachwyca kolejne pokolenia. Perfumy vintage to wiele kultowych kompozycji, które przeszły już do historii i uchodzą za wyznacznik stylu. Są to m.in. dzieła słynnych perfumiarzy, sygnowane logo znanych francuskich i włoskich domów mody.

Trudno jednoznacznie określić, które zapachy można zaklasyfikować jako perfumy vintage. Wśród nich pojawiają się największe klasyki z lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku, ale także przeboje lat sześćdziesiątych, a nawet osiemdziesiątych.

Powszechnie utarło się przekonanie, że perfumy sprzed lat były intensywniejsze, bardziej wyraziste, można w nich było znaleźć połączenia kwiatowe z zapachami słodkimi i pudrowymi podczas, gdy współczesne hity są bardziej świeże, mniej złożone.

Dekoracyjne flakony – małe dzieła sztuki

Wiele osób styl vintage kojarzy również z pięknymi, staromodnymi flakonami. Na początku XX wieku najbardziej znane domy mody produkujące perfumy dużą wagę przywiązywały nie tylko do łączenia różnych nut zapachowych i tworzenia wyrazistych kompozycji, ale także do ich opakowania.

Flakoniki były bardzo fantazyjne, miały za zadanie wzbudzać ciekawość i kojarzyć się z luksusem. Ich projektowaniem bardzo często zajmowali się najbardziej znani światowi artyści (malarze, rzeźbiarze, mistrzowie szkła). Od 1906 roku dla domu Coty opakowania na perfumy projektował Rene Lalique. Zasłynął on jako twórca pięknej buteleczki dla Ambre Antique (smukły flakon ozdobiony figurką Rzymianki). Dla firmy Baccarat zajmującej się na co dzień produkcją kryształów (w tym dekoracyjnych flakoników na perfumy) pracował sam… Salvador Dali.

Niejedna miniaturowa buteleczka przypominała małe dzieło sztuki, zwracała uwagę i już na zawsze pozostała znakiem rozpoznawczym danego zapachu.

Obecnie koncerny perfumeryjne w większej mierze stawiają na prostotę, a proponowane flakoniki niewiele mają wspólnego ze staromodnym przepychem inspirowanym barokowymi trendami. Po opakowaniu często jest trudno odróżnić dany zapach. Styl vintage to nie tylko unikalne kompozycje zapachowe, ale i wyjątkowe flakony, których bardzo często nie sposób pomylić z innymi.

Dlaczego tak chętnie sięgamy po perfumy vintage?

Wśród zapachów vintage wiele kompozycji nie schodzi z perfumeryjnych półek od lat i jest znanych niemal każdemu. Słynne Chanel No 5 powstały w 1921 roku i od tego czasu uchodzą za synonim prawdziwego luksusu i obiekt pożądania tysięcy kobiet na całym świecie.

Do historii przeszły także perfumy Shalimar od Guerlain, które swoją premierę miały w 1925 roku (są bardzo intensywne, słodkie i nieporównywalne z żadnym innym zapachem).

Co jest siłą tych klasycznych woni? Po perfumy vintage bardzo często sięgają koneserki – miłośniczki pięknych zapachów, które chcą się wyróżniać z tłumu i przyciągać spojrzenia mgiełką unikalnego aromatu. Nie da się ukryć, że klasyczne pachnidła powstawały zupełnie inaczej niż współczesne zapachy. Otacza je swoista aura, są wyjątkowe i niepowtarzalne.

Wiele zapachów stworzonych zostało przez prawdziwych mistrzów perfumiarstwa, każda nuta była tutaj dobierana wyjątkowo starannie, a perfumiarze traktowali takie połączenia akordów jako dzieło sztuki sygnowane własnym nazwiskiem. Zapachy vintage są odważne – czasami bezczelne, innym razem słodkie.

Aktualne trendy, czyli komercyjna wojna na zapachy

Obecnie przemysł perfumeryjny działa w nieco inny sposób. Nowe zapachy przez marki są najczęściej traktowane jako produkt, który ma przypaść do gustu tłumom i podnieść słupki sprzedaży. W praktyce oznacza to, że twórcy stawiają na aromaty uniwersalne, nieco płaskie połączenia nut i esencji, takie, które mają szansę odnieść komercyjny sukces. Nie bez powodu hitem są tzw. świeżaki – pełne kwiatów i nut owocowych, czasami przełamane odrobiną przypraw korzennych i aromatów Orientu. Takie kompozycje nie wyróżniają się, nie zwracają uwagi, ale trafiają w gusta szerokiej publiczności.

Koncerny perfumeryjne co sezon zmieniają wiodące zapachy, dopasowują pachnidła do aktualnej mody. W tej wojnie swoje pozycje na stałe zachowują przede wszystkim ponadczasowe hity.