Czym są testery perfum

Wiele marek oferuje testery perfum. Są to zwykle buteleczki o pojemności 50-100 ml. Czym takie testery różnią się od próbek? I czy odpowiadają perfumom z regularnej linii produkcyjnej? Dzisiaj postaramy się podać kilka faktów na temat testerów i rozwiać krążące o nich mity.

Czym są testery perfum?

Testery bywają mylone z próbkami perfum. Są to jednak 2 zupełnie inne produkty. Próbki są darmowe, a ich pojemność wynosi zwykle 2-5 ml. Koncerny perfumeryjne produkują próbki, aby klienci mogli zapoznać się z zapachem, zabrać go do domu i wypróbować.

Testery perfum pełnią nieco inną rolę. Mają one zwykle pojemność 50-100 ml (trudno znaleźć testery o pojemności 30 ml lub mniejszej). Ich celem jest reklama nowego produktu. Przedsiębiorstwo opracowuje formułę składającą się z różnych kompozycji zapachowych. Mimo wielokrotnych testów, badań i ocen nie ma jednak gwarancji, że po wprowadzeniu takiego produktu do perfumerii odniesie on sukces i szybko zniknie z półek. Wielu konsumentów z dużą ostrożnością podchodzi do nowości, boi się, że zapach okaże się zupełnie inny niż się tego spodziewali.

Jaką rolę pełnią testery?

Tester stanowi formę badania rynku. Takie perfumy nie mają własnych flakoników i opakowań. Zwykle buteleczki nie mają oryginalnych korków (może je zastąpić plastikowa nakładka). Flakony pakowane są do szarych, brązowych lub białych pudełek. Na opakowaniu widnieje napis „tester” lub „only for demonstration”. Koncerny perfumeryjne sprzedają je w sklepach internetowych i na portalach aukcyjnych.

Brak kosztów tworzenia pięknych opakowań i oryginalnych korków sprawia, że testery są tańsze od oryginalnych perfum. Gdy zapach zaczyna cieszyć się dużym zainteresowaniem na rynku, koncern rozpoczyna prace wizerunkowe, tworzy oryginalny flakon i sprzedaje pięknie opakowaną kompozycję. Tylko razem już w wyższej cenie i wszystkimi kanałami dystrybucji (perfumerie sieciowe, hurtownie kosmetyczne itp.).

Czy testery mają inny zapach niż perfumy?

Często spotykanym stwierdzeniem jest, że koncerny perfumeryjne wypuszczają piękne, bardzo intensywne i trwałe testery, a później zaczynają sprzedawać słabsze, mniej wyraziste kompozycje w oryginalnych opakowaniach. Czy to prawda? Pogląd ten jest mitem. Prawo konsumenckie jest bardzo restrykcyjne i nie wolno oferować testerów, towarów o innym składzie niż produkt. Każdy klient, który udowodniłby, że tester miał inny skład niż perfumy mógłby oskarżyć producenta o oszustwo. Taka praktyka dla dużych, renomowanych firm mija się z celem, ponieważ naraziłaby na szwank wiarygodność marki.

Kolejną kwestią byłaby konieczność stworzenia oddzielnej linii produkcyjnej dla testerów, co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami. Dlatego warto uwierzyć, że testery mają dokładnie taki sam skład, jak oryginalne perfumy wypuszczane na rynek, gdy zapach zdobędzie już zaufanie konsumentów.

Kiedy warto kupować testery?

Testery są tańsze niż oryginalne perfumy. Często tester o pojemności 100 ml kosztuje mniej niż 50 ml pełnowartościowego pachnidła. Warto pamiętać, że pełnowartościowy, w tym przypadku, oznacza wyłącznie pięknie zapakowany.

Dlatego testery są o wiele lepszym rozwiązaniem niż zakup tanich podróbek, które wprawdzie mają dokładnie taki sam flakon, jak oryginał, ale często ich trwałość pozostawia wiele do życzenia.

Testerami można zastąpić również swoje ulubione perfumy – wystarczy nie wyrzucać korka z wcześniejszego opakowania.

Kiedy zrezygnować z zakupu testera?

Testery perfum są znakomitą inwestycją. Nie warto jednak kupować ich w prezencie, ponieważ taki gest może zostać odebrany jako oszczędność i zakup wybrakowanego produktu.